Jakie sygnały wysyła pies, zanim ugryzie?
Całą serię, od bardzo subtelnych po jednoznaczne. Izabella wymienia je po kolei i to jest najbardziej praktyczna część tej rozmowy.
Łukasz Klab: Czy obserwując zwierzaka, można zauważyć, że zachowanie agresywne za chwilę się pojawi?
Izabella, trenerka psów: Psy tak naprawdę nigdy nie są agresywne same z siebie, bez żadnego uprzedzenia. Bardzo często my tych wcześniejszych znaków nie zauważamy.
Na początku to są bardzo łagodne sygnały: pies obraca głowę na bok, żeby nie patrzeć na nas, próbuje pokazać, że chce się z tej sytuacji wycofać. Psy czasem ziewają, czasem się oblizują.
Jeżeli to nie jest ziewanie po drzemce, tylko pojawia się w losowej sytuacji, gdzie pies nie jest zaspany, to znaczy: halo, wysyłam ci sygnał, że teraz się stresuję. Tak samo z oblizywaniem, jeśli pies nie jest przed jedzeniem ani po nim.
Stopniowo ten stres może wzrastać. Może się pojawić łupież na psiaku, dosłownie w sekundę. Może się pojawić zastygnięcie, czyli pies się zatrzymuje bez ruchu i jest na tyle przerażony, że zaraz może zaatakować. Może się pojawić dyszenie, ślinotok.
Ostatecznym sygnałem, kiedy pies będzie zaraz atakował, jest pokazanie dziąseł, czyli pokazuje zęby. Ostatnie ostrzeżenie: odsuń się, bo jeżeli tego nie uszanujesz, to kolejnym moim krokiem może być atak.
| Sygnał, który wysyła pies | Co znaczy |
|---|---|
| odwracanie głowy na bok | pies chce się wycofać z sytuacji, to najłagodniejsze ostrzeżenie |
| ziewanie poza porą drzemki | sygnał stresu, a nie senności |
| oblizywanie się poza porą jedzenia | ten sam komunikat co ziewanie, tylko inną drogą |
| łupież pojawiający się w sekundę | reakcja organizmu na rosnący stres |
| zastygnięcie bez ruchu | pies jest przerażony i może zaatakować w każdej chwili |
| dyszenie i ślinotok | stres na wysokim poziomie |
| pokazanie dziąseł i zębów | ostatnie ostrzeżenie przed atakiem |
Izabella: Zalecam swoim klientom, żeby sobie tego psiaka nagrywali, bo później się okazuje, że te sygnały były wysyłane, tylko my ich nie widzieliśmy.
Skąd bierze się agresja u psa?
Najczęściej ze strachu, a nie ze złości. To zmienia sposób, w jaki należy na nią reagować.
Izabella: Ta agresja najczęściej pojawia się na tle lękowym, czyli pies jest na tyle przerażony, że stosuje strategię przetrwania, żeby to zagrożenie odstraszyć.
Jak pies się wyrywa do innych psów, najczęściej to jest agresja lękowa. Zaszczekał, ktoś od razu zabrał tego psa, udało mu się, odstraszył zagrożenie, więc tak sobie będzie działał. Jeżeli my psu nie pomożemy w tych sytuacjach, to pies te strategie będzie stosował.
Warto to przeczytać dwa razy, bo wywraca intuicję. Pies, który rzuca się na innego psa, najczęściej nie jest odważny, tylko przestraszony, a jego zachowanie działa, więc je powtarza.

Co zrobić, gdy pies szczeka na inne psy na spacerze?
Zareagować, zanim pies zareaguje. Kiedy jest już w emocjach, jest za późno, a właściciel może tylko czekać, aż opadną.
Izabella: Jeżeli widzimy, że idzie jakiś pies naprzeciwka i nasz pies już jest w tym bodźcu, to już go z tego nie wyciągniemy. My jesteśmy od tego, żeby zareagować, zanim pies zareaguje.
Jeżeli ten pies jest jeszcze daleko i mamy szansę się oddalić, to wtedy warto wyciągnąć coś atrakcyjnego: zabawkę, której dawno nie widział, jakiś fajny smaczek, albo zachęcić psa własnym ciałem, podskakując i odbiegając od tej stresującej sytuacji.
Pies się wtedy uczy, że okej, gdzieś tam ten pies jest, ale nie warto zwracać na niego uwagi, bo tu jest fajnie, tu jest bezpiecznie i jeszcze dostaję nagrodę za to, że nie zareagowałem.
Pracę zaczyna się jednak nie na spacerze, tylko w domu.
Izabella: Trzeba zacząć od budowania u psa pewności siebie i takie rzeczy zaczynamy w domu. Chowamy mu jakieś fajne smaczki, pies sam je znajduje, więc poluje na jedzenie, myśli sobie: wow, ekstra, zapolowałem, jestem super psem. I ta pewność siebie rośnie.
Jak uspokoić psa, który ma za dużo emocji?
Dać mu węszyć albo lizać. Izabella tłumaczy to fizjologią, a nie ogólnikami, i podaje dwa konkretne narzędzia.
Izabella: Skupiamy się na tym, żeby pies sobie powęszył, czyli stosujemy maty węchowe, zabawy węchowe, chowamy smaczki. Na spacerze możemy wrzucić smaczki w trawę i mieć taką naturalną matę węchową.
Jeżeli węszenie za bardzo psa nakręca, zalecam maty do wylizywania, te z wypustkami, które smarujemy jedzeniem i zamrażamy, żeby starczyły na dłużej. Pies pociera język o te wypustki, czyli dostarcza swojemu organizmowi oksytocynę, hormon odpowiadający za przyjemność.
Automatycznie pozytywne skojarzenia z tą sytuacją zaczynają się budować, pies czuje się pewniej i sytuacja jest dla niego mniej stresująca.
Ten sam mechanizm działa przy gościach w domu, o czym Izabella mówi przy okazji pytania o rzekomą zazdrość psa.
Izabella: Nie zawsze to jest zazdrość. Czasem, kiedy dwoje ludzi się przytula, w oczach psa jest to walka pomiędzy dwoma ludźmi. Ten pies się nakręca i próbuje ich rozdzielić, żeby sytuacja była dla niego komfortowa.
Jeżeli przychodzą goście, warto wcześniej wyjść z psem na spacer i wejść razem z tymi gośćmi do domu. Wtedy te emocje będą na niższym poziomie już na starcie.
Dlaczego trzeba powiedzieć opiekunowi o lęku separacyjnym psa?
Bo zatajenie tego szkodzi przede wszystkim psu. Izabella opowiada o dwóch takich opiekach i w obu właściciele przyznali się dopiero po fakcie.
Izabella: Najtrudniejsze były sytuacje, kiedy właściciele nie poinformowali mnie o jakimś problemie, bo bali się, że wtedy nie wezmę psa do opieki. Automatycznie zrobili szkodę sobie, mnie i temu psu przede wszystkim.
Pies miał lęk separacyjny, a ja wyszłam z domu, bo miałam pewność, że sobie poradzi. Wróciłam po dwóch godzinach i ten pies był przerażony, zestresowany, mieszkanie nasikane, w połowie rozwalone.
W drugim przypadku pies bronił zasobów i w momencie, kiedy szłam do kuchni, po prostu się na mnie rzucił. Nic się nie stało, bo to był mały psiak, ale gdyby to był większy pies, mogłoby się to skończyć dużo gorzej.
Po zgłoszeniu tego dostałam wiadomość zwrotną, że bali się, że tego psa pod opiekę nie wezmę, a byłam ich ostatnim ratunkiem.
Najważniejsze jest jednak to, co mówi dalej, bo odwraca cały ten strach.
Izabella: Opiekunowie psów niech się nie zrażają, że opiekunowie będą przerażeni i nie będą tych psów chcieli brać. Tak nie jest. Jeżeli słyszałam, że ten pies taki jest, to byłam wręcz wdzięczna, że dostałam tę informację, bo wiedziałam, że właściciele są szczerzy.
Ja nieraz brałam trudne przypadki. Tylko wtedy wiedziałam, że nigdzie nie wyjdę, że nie umawiam się na żadne konsultacje ani treningi, poświęcam 100% czasu temu psu i wiem, na co się piszę.
To jest sedno: informacja o problemie nie zamyka drzwi, tylko zmienia sposób, w jaki opiekun zwierząt zaplanuje ten tydzień.
Po co jest dzień próbny przed opieką nad psem?
Żeby zobaczyć to, o czym właściciel nie pomyślał, że warto wspomnieć. Izabella robi go standardowo, po wcześniejszym wspólnym spacerze.
Izabella: Fajnie jest zrobić taki jeden dzień, kiedy pies zostaje u nas na próbę sam, już bez opiekunów, żebyśmy mogli się przyjrzeć temu, co nas czeka.
Czasem właściciele nam o czymś nie powiedzą, bo mogą nie pomyśleć, że to jest istotne. Ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę, że o tym warto było wspomnieć.
Dlatego robię taki dzień próbny. Wtedy ja jestem spokojniejsza i pies już wie, gdzie przychodzi.
Do tego dochodzi rzecz, którą warto skopiować niezależnie od tego, po której stronie się jest.
Izabella: Zalecam, żeby przygotować sobie formularz, który wysyłamy do klientów z pytaniami: czy pies jest na coś chory, czy wykazuje problemy behawioralne, jaki ma standardowy system dnia, w jakich godzinach są spacery i jedzenie, jakie zna komendy.
Nigdy nie opierajmy się na tym, że po rozmowie przez telefon wszystko zapamiętam. Kiedyś się na tym złapałam, że pełno informacji zgarnęłam przez telefon i dwa dni później te informacje wyparowały.
Jak często kąpać i wyczesywać psa?
Rzadziej, niż podpowiada intuicja, jeśli chodzi o kąpiel, i regularnie, jeśli chodzi o czesanie. Izabella mówi o tym z perspektywy groomerki.
Izabella: Kąpieli nie robimy super często, dlatego że pies ma swoją naturalną florę bakteryjną, która pomaga mu tych bakterii i różnych chorób nie łapać. Jeżeli będziemy psa kąpać co dwa, trzy dni, to wcale mu nie pomagamy.
Miałam klientkę, która umyła psa swoim szamponem i swoją maską. Ten pies borykał się z ogromnymi problemami skórnymi po tym zabiegu, wychodzili z tego chyba przez pół roku.
Jeżeli pies ma sierść, musimy pamiętać, żeby regularnie go wyczesywać, żeby podszerstek się nie kumulował i żeby była cyrkulacja powietrza między skórą a włosami.
Przychodził do mnie ktoś, kto miał shih tzu nieczesanego od miesiąca, i musieliśmy go golić prawie do zera, bo nie było szansy tego rozczesać. W momencie golenia skóra bywała podrażniona i pojawiały się stany zapalne.
Osobną sprawą są zęby, przy których pokutuje mit.
Izabella: Mitem jest to, że samo dawanie psu gryzaków usunie kamień nazębny. Pomaga, daje wsparcie, ale nie rozwiązuje problemu. Mycie zębów u psa jest istotne.
Czy golenie psa na lato mu pomaga?
Nie, szkodzi. To drugi mit, który Izabella prostuje bardzo stanowczo.
Izabella: Bardzo często krąży mit, że w momencie kiedy ogolimy psa, będzie miał więcej chłodu i poczuje się lepiej. Nie robimy tego.
Kiedy pies ma tę warstwę ochronną z włosów, ona chroni go przed słońcem i przed poparzeniami. Jeżeli go ogolimy, temu psu będzie dużo bardziej gorąco i narażamy go na udar, na przegrzanie, na oparzenia.
Jak przygotować psa na przyjście dziecka?
Zacząć kilka miesięcy wcześniej, a nie w dniu powrotu ze szpitala. Izabella rozkłada to na konkretne kroki.
Izabella: Niektórzy myślą, że cała praca jest do wykonania w dniu, kiedy to dziecko przyjeżdża do domu. Jeżeli chcemy się do tego dobrze przygotować, to zaczynamy pracę jeszcze w ciąży, mając na przykład trzy miesiące do porodu.
Oswajamy psa z tym, że pojawią się różne odgłosy i dźwięki, częściej wywołujemy różne hałasy, częściej robimy niespodziewane ruchy. Oswajamy psa z zabawkami, które grają albo śpiewają.
Warto wziąć kocyk ze szpitala, który ma już zapach dziecka, i przywieźć go do domu, zanim to dziecko się pojawi. Niech pies oswoi się z tym kocykiem dzień, dwa.
Lepiej zrobić tak, że dziecko pojawia się najpierw, a ktoś w tym czasie jest z psiakiem na spacerze, żeby pies uregulował emocje przed spotkaniem. Potem wchodzimy z psem, najlepiej na smyczy, i pozwalamy mu obwąchać dziecko.
Nigdy nie zostawiamy psa z dzieckiem samego.
Podsumowanie
Izabella szkoli psy, strzyże je i bierze pod opiekę, więc patrzy na te same problemy z trzech stron naraz. Z tej rozmowy zostają trzy rzeczy, które warto zapamiętać nawet bez psa pod opieką.
Pies nie atakuje znienacka. Najpierw odwraca głowę, ziewa, oblizuje się, potem zastyga, dyszy i ślini, a dopiero na końcu pokazuje zęby. Kto zna tę kolejność, ma kilka sekund na reakcję, których inaczej by nie miał.
Agresja u psa najczęściej bierze się z lęku, więc karanie jej pogłębia problem. Pracę zaczyna się w domu, od budowania pewności siebie, a na spacerze reaguje się zanim pies zareaguje.
I najważniejsze dla każdego, kto oddaje psa pod opiekę: powiedz o problemie. Zatajenie lęku separacyjnego czy obrony zasobów nie sprawia, że opiekun zwierząt przyjmie psa, tylko że przyjmie go nieprzygotowany. Izabella mówi wprost, że informacja o trudnym psie nie zniechęca, a wręcz buduje zaufanie. Opiekunów zwierząt mamy dziś w większości miast w Polsce.
Izabellę znajdziesz na Instagramie pod adresem @psy_chology_org. Podobne rozmowy zbiera kategoria Opinie i historie. Jeśli szukasz opieki nad zwierzakiem w swoim mieście, zobacz opiekunów zwierząt w Twojej okolicy, a jeśli sam chcesz zajmować się zwierzakami, dołącz jako opiekun zwierząt. Zasady pomocy weterynaryjnej przy opiece opisuje regulamin Animalhotels Care.
Najczęstsze pytania
Po czym poznać, że pies zaraz ugryzie?
Po kolejności sygnałów: odwracanie głowy, ziewanie i oblizywanie się poza porą jedzenia, potem zastygnięcie, dyszenie i ślinotok. Pokazanie dziąseł to ostatnie ostrzeżenie przed atakiem.
Dlaczego pies rzuca się na inne psy na spacerze?
Najczęściej ze strachu, a nie z odwagi. Szczekanie sprawia, że drugi pies się oddala, więc zachowanie działa i pies je powtarza.
Czy trzeba powiedzieć opiekunowi zwierząt o lęku separacyjnym psa?
Tak, i to koniecznie. Opiekun zwierząt zaplanuje wtedy tydzień tak, żeby nie wychodzić z domu, zamiast odkryć problem po dwóch godzinach nieobecności.
Czy golić psa na lato?
Nie. Warstwa włosów chroni psa przed słońcem, a ogolony pies jest bardziej narażony na przegrzanie i oparzenia.
Jak często kąpać psa?
Rzadko, bo częste kąpiele niszczą naturalną florę bakteryjną skóry. Do kąpieli używa się wyłącznie kosmetyków przeznaczonych dla psów, nigdy ludzkiego szamponu.
Kiedy zacząć przygotowywać psa na przyjście dziecka?
Jeszcze w ciąży, mniej więcej trzy miesiące przed porodem. Oswaja się wtedy psa z nagłymi dźwiękami i ruchami, a tuż przed powrotem ze szpitala z kocykiem, który pachnie dzieckiem.