Czego opiekun zwierząt nie zrobi z cudzym psem? Rozmowa z Wiktorią

Spis treści

Wiktoria opiekuje się cudzymi psami i kotami od ponad roku. Trafiła do nas przez przypadek, z filmiku na TikToku, a dziś przyjmuje zwierzaki do własnego mieszkania i pracuje zdalnie, żeby móc być z nimi przez cały dzień. W tej rozmowie najciekawsze jest to, czego z cudzym zwierzakiem nie robi, nawet jeśli właściciel się zgadza.

Padło w niej też zdanie, które tłumaczy, po co w ogóle istnieje płatna opieka nad zwierzakiem obok pomocy rodziny: właściciele mówią jej, że przestali prosić bliskich, bo zaczęło im być głupio. Całą rozmowę zobaczysz na YouTube. Rozmawiał Łukasz Klab, założyciel Animalhotels.

Kiedy właściciele potrzebują opieki nad psem na kilka godzin?

Wtedy, gdy pies nie potrafi zostać sam w domu. To najczęstszy powód krótkich zleceń u Wiktorii i wcale nie dotyczy wyjazdów.

Łukasz Klab: W jakich sytuacjach ludzie najczęściej oddają swoje zwierzaki pod opiekę?

Wiktoria, opiekunka zwierząt: To są psy, które nie potrafią pozostać same w domu. Ich właściciele pracowali zdalnie, jak te pieski dorastały, i przyszedł taki moment, że chcieli sobie wyjść nawet na kolację albo do kina, a ten pies po prostu nie pozwalał na to, cały czas szczekał, sąsiedzi się denerwowali.

Byłam w szoku, jak dostałam swojego pierwszego psa pod opiekę tylko na pięć godzin. Ale powiedzieli, że to jest dla nich straszne ułatwienie.

Dużo ludzi mówi: po co jest ta aplikacja, przecież można oddać zwierzę rodzinie. Ale oni powiedzieli, że im już głupio ciągle oddawać to zwierzę pod opiekę bliskim. Oni też mają swoje życie, więc z racji tego, że szanują ich prywatność, zdecydowali się na taką formę opieki.

To zdanie jest ważniejsze, niż wygląda. Rodzina nie znika jako opcja, tylko się wyczerpuje, i to zwykle wcześniej, niż właściciel psa się do tego przyzna.

Wiktoria: Miałam ofertę nawet na trzy, cztery, pięć godzin, gdzie właściciele chcieli gdzieś wyjechać na chwilę albo na zakupy do innego miasta. Cena na stronie jest podana jako cena doby, ale po kontakcie z opiekunem wszystko jest do dogadania.

Animalhotels logo in shield
animalhotels care
zwrot kosztów leczenia do 5000 zł
zastępczy opiekun z gwarancją zwrotu różnicy do 100%

Dlaczego opiekun zwierząt nie spuszcza cudzego psa ze smyczy?

Bo nie zna tego psa na tyle, żeby przewidzieć, co zrobi. Wiktoria trzyma się tej zasady nawet wtedy, gdy właściciel wprost pozwala, i tłumaczy to bardzo konkretnie.

Wiktoria: Kiedyś mi się zdarzyła taka sytuacja, że ktoś mi powiedział, że psa puszcza w lesie i że to nie jest problem, żeby on biegał. Natomiast ja jestem zdania, że ja jako opiekun, który dopiero tego psa poznaje, totalnie bym to odradzała, nawet jeśli właściciel się zgodzi.

Ten pies jest przyzwyczajony do właściciela i są psy, które jeszcze nigdy nie były pod obcą opieką. Nigdy nie wiadomo, jak ten pies się zachowa, nigdy nie wiadomo, czy sarna nie wyskoczy i czy on za nią nie pobiegnie. Po co fundować sobie stres.

To jest jednak czyjś przyjaciel i żywa istota, nie możemy tak traktować, że jak się zgubi, to się nie stanie.

Ta sama ostrożność dotyczy spotkań z innymi psami na spacerze.

Wiktoria: Zawsze pytam, jak one reagują na inne psy podczas spacerów. Nawet jak mi właściciele mówią, że dobrze podchodzą do innych zwierząt, to i tak jednak to nie jest mój pies, nie jestem w stanie przewidzieć takiego zachowania, więc zawsze jestem bardzo ostrożna.

Wiktoria, opiekunka zwierząt z Animalhotels, opowiada o opiece nad cudzymi psami i kotami

Dlaczego opiekun zwierząt nie zmienia karmy?

Bo nie zna reakcji tego konkretnego zwierzaka, a nagła zmiana diety to ryzyko bez powodu. Karma jest zawsze po stronie właściciela, także wtedy, gdy skończy się w trakcie opieki.

Wiktoria: To jest zawsze po stronie właściciela. On najlepiej wie, czego ten pies potrzebuje. Uważam, że zwierzętom nie powinno się z dnia na dzień, jeśli nie znasz ich predyspozycji ani warunków życia, dawać swojej wybranej karmy.

Jeśli na przykład pies byłby u mnie trzy tygodnie i ta karma by się skończyła, to jadę i kupuję. Miałam taką sytuację przy kocie w okresie sylwestrowym, właścicielka zapomniała dołożyć tabletki na uspokojenie i zbieraczkę do kuwety. Powiedziała, żebym wysłała paragon i rozliczymy się, jak przyjedzie.

To dobry wzór na sytuację, o której mało kto myśli przed wyjazdem: co się dzieje, gdy czegoś zabraknie w połowie opieki. Odpowiedź jest prosta i warto ją ustalić z góry: opiekun zwierząt kupuje, właściciel zwraca na podstawie paragonu.

Jak opiekun zwierząt postępuje z kotem w nowym miejscu?

Zostawia go w spokoju i czeka, aż sam wyjdzie. Wiktoria mówi, że koty są trudniejsze niż psy, i nie próbuje tego przyspieszać.

Wiktoria: Największy problem jest generalnie z kociakami, one są mocno terytorialne, więc zmiana otoczenia bardziej na nie wpływa.

Miałam bardzo fajnego kota pod opieką na prawie dwa tygodnie i pierwsze dwa dni były ciężkie. Dałam mu dużo przestrzeni, bo uważam, że nie ma co na siłę. Nie brałam go na chama, nie przytulałam go ani nie chciałam się z nim bawić, dopóki sam nie wyraził takiej chęci.

Super to zadziałało, bo po pierwszym dniu już wychodził do mnie, bawił się, zaczynał wchodzić na kanapę i leżeć ze mną.

Przy psach robi dokładnie odwrotnie i to też jest przemyślane.

Wiktoria: Kluczowy jest ten moment wyjścia właściciela za drzwi. Wtedy trzeba psa czymś zająć, żeby myślami odskoczył, i później już naprawdę z górki.

Co przywieźć, żeby zwierzak szybciej zaaklimatyzował się u opiekuna?

Koc, który pachnie domem. Wiktoria prosi o niego przy każdej opiece i tłumaczy, dlaczego akurat koc, a nie zabawka.

Wiktoria: Zawsze proponuję właścicielom, żeby przywozili ulubione zabawki, ale też rzeczy, które mocno pachną domem. Ja zawsze preferuję koce, bo koce są dosyć objętościowe i pochłaniają ten zapach.

Rozkładam taki koc w miejscu typu kanapa albo jakiś kąt, gdzie widzę, że pies się dobrze aklimatyzuje, żeby czuł też to bezpieczeństwo. Psy i koty, jeśli czują zapach swój domowy, są w stanie szybciej się zaklimatyzować.

Dlaczego opiekun zwierząt prosi o opis, zamiast zadawać pytania?

Bo właściciel wie o swoim zwierzaku rzeczy, o które nikt nie pomyślałby zapytać. Wiktoria świadomie odwraca kolejność i prosi o swobodny opis, a nie o wypełnienie ankiety.

Łukasz Klab: O co pytasz właścicieli zwierząt przed decyzją, że bierzesz pupila do siebie?

Wiktoria: Zawsze staram się poprosić właściciela o bardzo szczegółowy opis, bo on wie najlepiej, co uchwycić. Wykluczyłam szczegółowe pytania, bo wachlarz tych pytań może być bardzo szeroki i nie chcę też zawalić właściciela moimi pytaniami.

Pytam, czy mają jakieś czynności stałe, do których ten pies jest przyzwyczajony. Bo niektórzy właściciele przyzwyczajają swoje psy, że o dwunastej równo dostają surowe jajko, i chodzi o to, żeby to wiedzieć. Bo później człowiek się stresuje, że coś jest nie tak, a pies po prostu domaga się swojego rytuału.

Pytam o spacery: jakie są na co dzień i ile razy dziennie. Większość ludzi robi tak, że rano jest krótki spacer, wieczorem krótki, a po południu długi. Każdy pies ma swój rytm i ja zawsze chcę tym rytmem płynąć.

O co pyta opiekunka zwierząt przed opiekąPo co
swobodny opis zwierzaka od właścicielawłaściciel wie, co jest ważne, a lista pytań i tak nie obejmie wszystkiego
problemy behawioralnedecydują o tym, czy opiekun zwierząt w ogóle podejmie się opieki
stałe rytuały dniabez nich zachowanie psa wygląda na problem, a jest tylko przyzwyczajeniem
liczba i długość spacerówopiekun zwierząt utrzymuje rytm z domu, zamiast narzucać własny
reakcja na inne psyopiekun zwierząt i tak zachowa ostrożność, ale wie, czego się spodziewać
koc albo legowisko z domuznajomy zapach skraca aklimatyzację

Czy małe mieszkanie wyklucza opiekę nad zwierzakiem?

Nie, ale niektóre zwierzaki wymagają konkretnych udogodnień. Wiktoria podaje przykład, który dobrze pokazuje, na co naprawdę patrzeć w ofercie.

Wiktoria: Jeśli masz malutkie mieszkanie, to nic. Kot nie potrzebuje dużego terytorium, tym bardziej że przyjeżdża do ciebie na tydzień, dwa.

Miałam opiekę, która wymagała windy albo mieszkania na parterze, ponieważ pies miał operowane oba połączenia biodra z nogą i nie mógł wchodzić po schodach. Ja na szczęście mam windę w bloku, więc to nie był żaden problem.

Metraż jest więc rzadko problemem, a piętro i schody bywają nim często. Warto o to zapytać, jeśli pies jest starszy albo po operacji.

Jak zacząć pracę opiekuna zwierząt bez opinii i punktów?

Od porządnego opisu i dobrych zdjęć, a potem od rozmowy, która pokazuje, że wiesz, co robisz. Wiktoria uważa, że brak rankingu nie wyklucza, tylko wydłuża pierwsze tygodnie.

Wiktoria: Wiadomo, że pierwsze tygodnie są cięższe, bo jednak trzeba się gdzieś wbić. Ale nie jest to wykluczalne, jeśli się postarasz. Jeśli dasz fajne zdjęcie, bo zdjęcia dużą rolę odgrywają, jeśli dasz fajny opis, to na pewno znajdziesz swojego pierwszego podopiecznego.

Podstawą jest doinformowanie się. Jeśli nie miałaś nigdy zwierzaka w domu, to zapoznanie się z tym, jak się nim zajmować.

Każdy, kto do mnie przychodził, nie oddawał mi po prostu psa i nie jechał, tylko rozmawialiśmy przez pół godziny. Jeśli pokażesz tej osobie, że wiesz, jak się zająć tym zwierzęciem, to ci właściciele są dużo spokojniejsi i zwykle do ciebie wracają.

Sama Wiktoria mówi też o cenie tej pracy, o której rzadko się wspomina.

Wiktoria: Jak te zwierzaki ode mnie wyjeżdżają, to zawsze czuję ich brak i jest mi trochę przykro. Strasznie się przywiązuję. Ale to poniekąd dobrze, bo traktuję je jak swoje własne.

Podsumowanie

Wiktoria jest opiekunką zwierząt, pracuje zdalnie i właśnie dlatego przyjmuje zwierzaki na całą dobę. Trafiła do aplikacji z filmiku na TikToku i po roku ma za sobą opieki od pięciu godzin do dwóch tygodni.

Trzy zasady, których się trzyma, warto zapamiętać niezależnie od tego, po której stronie jesteś. Cudzego psa nie spuszcza ze smyczy, nawet gdy właściciel pozwala, bo nie zna go na tyle, żeby przewidzieć reakcję. Karmy nie zmienia, a gdy zabraknie, kupuje i rozlicza się z właścicielem na paragon. Kota nie zaczepia przez pierwsze godziny, tylko czeka, aż sam wyjdzie.

Od właścicieli prosi nie o odpowiedzi na pytania, ale o swobodny opis zwierzaka: rytuały dnia, godziny spacerów, problemy behawioralne. I o koc, który pachnie domem, bo to on skraca aklimatyzację najbardziej. Opiekunów zwierząt mamy dziś w większości miast w Polsce.

Podobne rozmowy zbiera kategoria Opinie i historie. Jeśli szukasz opieki nad zwierzakiem w swoim mieście, zobacz opiekunów zwierząt w Twojej okolicy. Jeśli sam chcesz zajmować się zwierzakami, dołącz jako opiekun zwierząt, a zasady pomocy weterynaryjnej przy opiece opisuje regulamin Animalhotels Care.

Najczęstsze pytania

Czy opiekun zwierząt spuści mojego psa ze smyczy, jeśli mu pozwolę?

Doświadczeni opiekunowie zwierząt tego nie robią i Wiktoria odradza to wprost. Obcy pies może zareagować inaczej niż przy właścicielu, a ryzyko ucieczki jest zbyt duże.

Czy można zostawić psa u opiekuna zwierząt tylko na kilka godzin?

Tak, i to częsty rodzaj zlecenia. Cena w ofercie podana jest za dobę, ale krótszą opiekę ustala się bezpośrednio z opiekunem zwierząt.

Kto kupuje karmę, jeśli skończy się w trakcie opieki?

Kupuje opiekun zwierząt, a właściciel zwraca koszt na podstawie paragonu. Tak samo załatwia się rzeczy, o których właściciel zapomniał, na przykład leki czy akcesoria do kuwety.

Ile czasu potrzebuje kot, żeby przyzwyczaić się do nowego miejsca?

U Wiktorii pierwsze dwa dni bywają trudne, a po pierwszym dniu kot zwykle sam zaczyna wychodzić. Pomaga danie mu przestrzeni zamiast przekonywania go do siebie.

Co zabrać zwierzakowi oddawanemu pod opiekę oprócz karmy?

Koc, który mocno pachnie domem, bo trzyma zapach lepiej niż zabawka. Opiekun zwierząt rozkłada go tam, gdzie zwierzak sam się układa.

Czy opiekun zwierząt musi mieć duże mieszkanie albo ogród?

Nie, metraż rzadko decyduje. Znaczenie mają konkretne udogodnienia, na przykład winda albo parter dla psa, który nie może chodzić po schodach.