Jak wygląda pierwsze zlecenie opiekuna zwierząt?
Bywa od razu długie, bo właściciele szukają opieki wtedy, kiedy naprawdę jej potrzebują. Michalina i Jakub trafili na dwudziestopięciodniowy pobyt jako pierwsze zlecenie w życiu.
Łukasz Klab: Powiedzcie, jak zaczęła się wasza przygoda z opiekowaniem się zwierzakami. Jakie były początki?
Michalina i Jakub, opiekunowie zwierząt z Rumi: Zarejestrowaliśmy się w aplikacji i byli od razu klienci. Zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę, bo była u nas prawie miesiąc, 25 dni chyba.
Ale może i lepiej, że tak się stało, bo od razu później znowu były oferty i bardzo dobrze nam się współpracowało.
Nie mamy swoich zwierzaków, także chętnie się zajmiemy innymi zwierzakami.
Brak własnych zwierząt bywa zresztą atutem, o czym mówią wprost.
Michalina i Jakub: Jest taka opcja, gdzie właściciele zaznaczają, jak zwierzak reaguje na inne zwierzęta, i czasem jest napisane, że agresywnie. Więc to pewnie może być plus dla nich, jeżeli my nie mamy zwierząt.
Co robi opiekun zwierząt, gdy cudzy pies zachoruje?
Jedzie do weterynarza i informuje właściciela, niekoniecznie w tej kolejności. Oba domy opowiedziały o realnej sytuacji i oba zareagowały inaczej, bo inne były okoliczności.
Michalina i Jakub: Byliśmy na działce, intensywna zabawa, bardzo dużo pobiegała. Wydaje nam się, że nie wypiła zbyt dużo wody i następnego dnia miała problemy z chodzeniem, z tylnymi łapkami. Od razu do weterynarza. Kiedy wysiadła z samochodu, już na parkingu weterynarza wszystko było dobrze, także zachowawczo dostała lekarstwo.
Nie czekaliśmy na decyzję, tylko wszystko sami na własną rękę zrobiliśmy i później poinformowaliśmy, że jest po sprawie. Właściciele byli wtedy za granicą, nie byli pod telefonem, dopiero wieczorem odpisali.
To jest ten scenariusz, dla którego istnieje pomoc weterynaryjna po stronie aplikacji, opisana w regulaminie Animalhotels Care. Opiekun zwierząt nie powinien liczyć kosztów ani czekać na sygnał z innej strefy czasowej.
Jan opisał sytuację, w której zadzwonił najpierw, i też miał rację.
Jan, opiekun zwierząt z Krakowa: Zdarzyło mi się, że jeden z bokserów zaczął kuleć na jedną łapkę. W tej sytuacji najpierw dzwonię do właściciela i uzgadniamy, dlaczego może być taki powód. Wtedy się okazało, że on zaczął kuleć, bo tak ma, jeśli wejdzie do kałuży i łapa nie zostanie dokładnie przetarta ręcznikiem.
Różnica jest prosta i warto ją nazwać: przy nagłym objawie, którego nikt się nie spodziewał, jedzie się od razu. Przy objawie, który może być znaną cechą tego psa, jeden telefon oszczędza wizyty.

Po co opiekunowi zwierząt książeczka zdrowia psa?
Żeby dowolny weterynarz mógł pomóc bez zgadywania. To najbardziej konkretna rada z całej tej rozmowy i pada od osób, które już raz stały na parkingu przed lecznicą.
Michalina i Jakub: Mieć na pewno książeczkę zdrowia. To jest jedna z pierwszych rzeczy, które mówimy: proszę przynieść książeczkę. Wiemy, że nie będzie potrzebna, ale niech będzie.
Bo wtedy jedziemy do jakiegokolwiek weterynarza i zawsze nam pomoże. Nie będziemy wzruszać ramionami i mówić: nie wiemy, ile waży, nie wiemy, kiedy się urodził, nie wiemy, ile ma lat.
Trzy rzeczy, których nie zna opiekun zwierząt, a które lekarz pyta jako pierwsze: waga, wiek i historia szczepień. Wszystkie trzy są w książeczce i żadnej nie da się odgadnąć w gabinecie.
Jak postępować z psem, który się boi w nowym miejscu?
Dać mu przestrzeń i czas, zamiast go do siebie przekonywać. Jan mówi o tym z perspektywy kogoś, kto pracował wcześniej w przedszkolu dla psów.
Jan: Starać się go jak najbardziej oswoić, ale nie mam na myśli, żeby go osaczyć sobą, tylko też dać mu przestrzeń i czas. Myślę, że czas jest dosyć ważny.
Bardzo często te pieski, jeśli są lękliwe, zostają przy drzwiach. I ja pozwalam im zostać przy tych drzwiach, chwilę odczekuję i dopiero wtedy zachęcam do jakiejś zabawy, może jakiegoś nakarmienia, nalania wody.
Jakieś takie na siłę głaskanie, przytulanie psa, to dla mnie jest gorsze. Zaufanie po prostu powstanie.
Michalina i Jakub obserwują to samo u kotów, tylko w krótszej skali czasu.
Michalina i Jakub: Bardziej problematyczne od piesków były koty, które chowały się, nie wiedziały, gdzie są. Ale to zazwyczaj trwało dosłownie parę godzin, jakieś przekupienie smaczkiem, wychodziły, i potem następne dni to jest po prostu pełne miłości leżenie, głaskanie, wszystko co może sobie zwierzę zapragnąć.
Czy kot znajdzie kuwetę w obcym mieszkaniu?
Znajdzie, jeśli opiekun zwierząt pokaże mu ją kilka razy. To pytanie padło od widza transmisji i doczekało się bardzo praktycznej odpowiedzi.
Łukasz Klab: Mamy pytanie na Instagramie: czy kot nie ma problemu ze znalezieniem kuwety w obcym miejscu?
Michalina i Jakub: Kuwetę zazwyczaj w kuchni pod stołem, tam zanosimy. Parę razy bierzemy go na ręce i kładziemy tam, żeby wiedział. Tak właśnie robiliśmy z tym kotkiem, co był u nas ostatnio, i nauczył się. Ani razu nam się nie zdarzyło, żeby kot nie znalazł swojego miejsca.
Jak często opiekun zwierząt pisze do właściciela zwierzaka?
Codziennie, a przy niektórych klientach kilka razy dziennie. Michalina i Jakub mówią o tym bez cienia zniecierpliwienia i podają powód.
Michalina i Jakub: Codziennie wieczorem jakąś informację, że wszystko jest dobrze. Ale są też właściciele, którzy chcą bardzo dużo zdjęć, chcą na bieżąco wiedzieć, co się dzieje, parę razy dziennie piszą wiadomości.
Absolutnie nie mam z tym problemu, rozumiem w 100%. To jest ich małe dziecko i chcą wiedzieć wszystko, co się dzieje.
Zwróć uwagę, że to nie jest uprzejmość, tylko jedno ze zobowiązań opiekuna zwierząt: stały kontakt z klientem przez cały czas opieki.
Czy wizyta zapoznawcza przed opieką jest obowiązkowa?
Nie jest, ale opiekunowie zwierząt sami ją proponują. Oba domy robią to samo, choć w praktyce bywa różnie.
Michalina i Jakub: Zawsze proponujemy, żeby zrobić taką wizytę. To jest dla nas fajne, bo możemy poznać zwierzaka, no i też dla właściciela, który może zobaczyć, gdzie będzie zwierzak i jak się będzie czuł w tym nowym miejscu.
Mieliśmy taką wizytę, że pani zostawiła nam zwierzaka na parę godzin, żeby zobaczyć, jak się będzie czuł.
Jan: Zawsze pokazuję mieszkanie, bo tak po prostu robię. Weszliśmy, wyszliśmy na chwilę, dosłownie przejście trzy minuty, dała mi smycz, psy już poszły ze mną, nawet nie oglądając się za właścicielką. W takim wypadku te wizyty zapoznawcze nie są aż tak potrzebne.
Ale niektóre pieski są mniej pewne, boją się bez właścicieli trochę bardziej, więc te wizyty zapoznawcze też się zdarzają.
Czego właściciele psów wymagają od opiekuna w rytmie dnia?
Trzymania się godzin, które pies zna z domu. Jan traktuje to jako podstawową zasadę i podaje przykład tak konkretny, że nie da się go źle zrozumieć.
Jan: Dostałem wytyczne od pani właścicielki, mniej więcej jak mają wyglądać spacery: mają być długie rano i wieczorem, a gdzieś po południu żeby to były trochę krótsze spacery.
Pieski żyją pewnymi systemami, mają ułożone plany dnia, więc nie ma co im tego zaburzać. Jeśli pani właścicielka prosi, żeby o dziesiątej dostały karmę, to żeby to nie było, że dostaną o jedenastej albo dwunastej.
Chłopaki jedzą po 60 do 80 g karmy. Pani właścicielka nawet mi przywiozła wagę kuchenną.
| Ustalenie przed opieką | Jak wyglądało u tych opiekunów zwierząt |
|---|---|
| książeczka zdrowia | proszona przy każdej opiece, żeby dowolny weterynarz mógł pomóc bez zgadywania |
| karma z domu | zawsze przywozi właściciel, opiekun zwierząt nie zna alergii ani diety psa |
| porcje i godziny karmienia | 60 do 80 g na posiłek, właścicielka przywiozła wagę kuchenną |
| plan spacerów | długie rano i wieczorem, krótszy po południu, według wskazówek właścicielki |
| czego pies nie lubi | u psa z trudną przeszłością spisane na kartce, gdzie wolno go dotykać |
| ile czasu pies zostaje sam | maksymalnie cztery godziny, wprost ustalone przed rezerwacją |
Ten ostatni wiersz jest ważny, bo dotyczy rzeczy, o którą właściciele psów rzadko pytają wprost.
Michalina i Jakub: Staramy się zawsze zapytać, czy zwierzak zostanie na te parę godzin sam. To jest zazwyczaj maksymalnie cztery godziny i chyba nigdy się nie przedłużyło, żeby było dłużej.
Co zmienia kartka z instrukcją od właściciela psa?
Zamienia ostrożność w pewność, zwłaszcza przy psie z trudną przeszłością. Michalina i Jakub opowiedzieli o tym na przykładzie jednego konkretnego zwierzaka.
Michalina i Jakub: Mieliśmy takiego pieska na opiece, który miał bardzo złą przeszłość, i właścicielka na karteczce nam wszystko ładnie wypisała: lubi być dotykany tu, nie lubi być tak głaskany.
Od tamtego momentu to jest po prostu najbardziej kochany piesek. Jak się wie, jak z nim się obchodzić, to jest po prostu cudowny.
Bez tej kartki byłby to pies, który niespodziewanie reaguje, i opiekun zwierząt, który nie wie dlaczego. Z kartką jest to pies o znanych zasadach.
Podsumowanie
Dwa domy, dwa różne style i ta sama lista rzeczy, które trzeba ustalić przed opieką. W Rumi Michalina i Jakub zaczęli od pobytu na 25 dni i nie mają własnych zwierząt, co przy psie nietolerującym innych zwierzaków bywa zaletą. W Krakowie Jan mieszka na trzecim piętrze z windą, dzięki czemu starsze psy nie muszą pokonywać schodów.
Najbardziej praktyczne rzeczy z tej rozmowy są trzy. Książeczka zdrowia, bo bez niej weterynarz nie zna wagi ani wieku psa. Kartka z instrukcją, bo zamienia psa nieprzewidywalnego w psa o znanych zasadach. I godziny karmienia oraz spacerów przeniesione z domu, bo pies żyje rytmem, a nie planem opiekuna zwierząt.
Przy chorobie obowiązuje prosta zasada: przy nagłym objawie jedzie się do weterynarza od razu i informuje właściciela po fakcie, a przy objawie, który może być znaną cechą psa, wystarczy telefon. Opiekunów zwierząt mamy dziś w większości miast w Polsce.
Podobne rozmowy zbiera kategoria Opinie i historie. Jeśli szukasz opieki nad zwierzakiem w swoim mieście, zobacz opiekunów zwierząt w Twojej okolicy, a jeśli sam chcesz zajmować się zwierzakami, dołącz jako opiekun zwierząt.
Najczęstsze pytania
Czy oddając psa pod opiekę, trzeba dać książeczkę zdrowia?
Opiekunowie zwierząt o to proszą i warto to zrobić. Bez niej weterynarz nie zna wagi, wieku ani historii szczepień psa, a opiekun zwierząt nie jest w stanie tych danych podać.
Co robi opiekun zwierząt, gdy nie może się dodzwonić do właściciela?
Działa sam i informuje po fakcie. Opiekunowie z Rumi pojechali z psem do weterynarza, gdy właściciele byli za granicą i odebrali wiadomości dopiero wieczorem.
Jak długo pies może zostać sam u opiekuna zwierząt?
To trzeba ustalić przed rezerwacją. U opiekunów z tej rozmowy jest to maksymalnie cztery godziny i wynika z ich planu zajęć.
Czy kot poradzi sobie z kuwetą w obcym mieszkaniu?
Tak, jeśli opiekun zwierząt zaniesie go do niej kilka razy. Opiekunowie z Rumi mówią, że ani razu nie zdarzyło się, żeby kot nie znalazł swojego miejsca.
Jak opiekun zwierząt postępuje z lękliwym psem?
Daje mu przestrzeń i czas, zamiast na siłę głaskać i przytulać. Jan z Krakowa pozwala takim psom zostać przy drzwiach i dopiero po chwili proponuje jedzenie albo zabawę.
Co napisać opiekunowi o psie z trudną przeszłością?
Gdzie wolno go dotykać, a gdzie nie, i czego się boi. Kartka z takimi wskazówkami zamienia psa nieprzewidywalnego w psa o znanych zasadach.