Kampania za 11 EUR na VivaTech w Paryżu. Karton, marker i kod QR

Spis treści

VivaTech w Paryżu to jedna z największych konferencji technologicznych w Europie. Animalhotels pojechał tam w trzy osoby: Łukasz Klab, Maja Krauze i przyszła inwestorka Beata, poznana dwanaście dni wcześniej na warszawskim spotkaniu dla inwestorów.

Ostatniego dnia zespół wpadł na pomysł kampanii, której cały budżet wyniósł 11 EUR. Ten artykuł opisuje, co za te pieniądze kupiono, jak wyglądał nocleg w piwnicy oraz co zespół usłyszał od ludzi z Abu Zabi, Indonezji, Indii i Maroka. Cały odcinek zobaczysz na YouTube. Materiał nagrał Łukasz Klab, założyciel Animalhotels.

Ile kosztowała kampania Animalhotels na VivaTech?

Jedenaście euro. Za tę kwotę powstał ręcznie napisany baner z kodem QR, który przez cały ostatni dzień konferencji trzymały trzy osoby.

Łukasz Klab, założyciel Animalhotels: Jesteśmy teraz w Paryżu na VivaTech i cały czas myślimy, co zrobić, żeby ludzie dowiedzieli się o Animalhotels. Wpadliśmy na ten szalony pomysł.

Jutro jest ostatni dzień i napiszemy coś szalonego. Coś, co przyciągnie ludzi i sprawi, że zeskanują kod QR do naszej aplikacji.

Rachunek, który zespół zrobił jeszcze przed akcją, jest prostym ćwiczeniem z kosztu pozyskania klienta.

Łukasz Klab: Jaki jest nasz budżet marketingowy na jutro? Jedenaście euro. Jeśli zdobędziemy jutro jedenastu użytkowników, nasz koszt pozyskania wyniesie jedno euro za jednego opiekuna zwierząt.

Animalhotels logo in shield
animalhotels care
zwrot kosztów leczenia do 5000 zł
zastępczy opiekun z gwarancją zwrotu różnicy do 100%

Z czego zrobiono baner za 11 EUR?

Z kartonu po puszkach, taśmy, markerów i papieru kupionych w galerii handlowej. Zespół sklejał całość w nocy przed ostatnim dniem konferencji.

Łukasz Klab: Plan jest prosty. Łączymy te kartony, robimy jeden duży baner i piszemy na nim coś, co może przyciągnie tutaj pierwszych opiekunów zwierząt, a potem prosimy ich o zeskanowanie kodu QR.

Markery, klej, papier, taśma. Bardzo słaby angielski, ale kogo to obchodzi, za to wielkie serce do zrobienia jutro czegoś szalonego.

Wczoraj poszliśmy do galerii handlowej, wzięliśmy to, a sklejaliśmy to do trzeciej nad ranem.

Powstało z tego jedno zdanie po angielsku, które przez cały dzień było jedynym przekazem stoiska: „Love pets, make money. Become our first pet sitters. Scan the QR code".

Ręcznie zrobiony baner Animalhotels na konferencji VivaTech w Paryżu

Dlaczego zespół nie kupił upominków dla odwiedzających?

Bo karma dla zwierząt i zabawki były za drogie jak na budżet, a kolejka miała powstać z innego powodu. Decyzja zapadła przy stole, przed akcją.

Łukasz Klab: Myślisz, że potrzebujemy karmy albo zabawek? Czegoś bardzo taniego. Nie mamy budżetu na drogie prezenty, a karma jest dość droga.

Chcemy zrobić kolejkę ludzi, więc to byłoby zbyt drogie. Myślę, że nic nie kupujemy. Będziemy się po prostu uśmiechać i dawać energię.

Jak wygląda wyjazd startupu na konferencję od kuchni?

Nocleg w piwnicy z dwiema kanapami, którą zespół dzielił z Beatą, przyszłą inwestorką. Przyjechała, spodziewając się basenu.

Łukasz Klab: Chcę wam pokazać, gdzie mieszkamy w Paryżu. Wszyscy jadą windą na górę, ale nie my. Jesteśmy w piwnicy z ogródkiem. Nie żartujemy.

To jest naprawdę szalona historia, bo nasza inwestorka nie wiedziała, że będziemy musieli spać tu razem. To jest moje łóżko.

Wzięła nawet kostium kąpielowy, bo myślała, że będzie tu basen i będziemy odpoczywać.

Zapytana o wrażenia, Beata odpowiada krótko.

Beata, przyszła inwestorka: Mam dużo doświadczenia i jestem inwestorką. Inwestuję w nowy startup, to jest Animalhotels.

Co mówią ludzie z innych krajów o opiece nad zwierzakami?

Że problem jest ten sam wszędzie, tylko każdy rozwiązuje go po swojemu. Przy banerze zatrzymywali się ludzie z Belgii, Maroka, Indonezji, Indii i Abu Zabi.

Łukasz Klab: Jedziesz na wakacje albo na konferencję taką jak ta i nie wiesz, co zrobić ze swoim zwierzakiem. Wchodzisz do aplikacji i znajdujesz prywatnego opiekuna, który przyjmie go u siebie w domu.

Zwierzak będzie w domu opiekuna blisko twojego domu, bo zwierzęta nie lubią podróżować.

Jedno z pytań, które padło przy banerze, dotyczyło wymagań wobec mieszkania opiekuna. Odpowiedź Łukasza jest w tym artykule najważniejszym zdaniem dla każdego, kto myśli o tej pracy.

Łukasz Klab: To nie chodzi tylko o dom, chodzi bardziej o ciebie. Nie musi to być wielki dom, wystarczy małe mieszkanie, ale masz wielkie serce i wiesz, jak opiekować się zwierzakami.

Padło też pytanie o to, jakimi zwierzętami można się zajmować.

Łukasz Klab: Psy, koty, króliki, ptaki, żółwie, ryby, pająki, a nawet owady. Każdy opiekun ustala własne warunki, więc są tacy, którzy przyjmują tylko małe zwierzaki, i tacy, którzy lubią duże psy.

Jak nowy opiekun zwierząt zdobywa pierwszych klientów?

Przez punkty w rankingu, które rosną wraz z historią opiek. Nowa osoba w aplikacji jest oznaczona jako nowa i zaczyna od niższych cen.

Łukasz Klab: Łączymy właścicieli zwierząt z opiekunami. W aplikacji widać, że jesteś nowy, i dostajesz punkty w rankingu, więc ludzie wiedzą, że mogą ci bardziej zaufać, a ty możesz mieć wyższe ceny.

To jest jak reputacja w naszej aplikacji. Chcemy pomóc ci rozwinąć ten biznes, bo początek jest bardzo trudny.

Podsumowanie

Element wyjazduJak wyglądał
Zespółtrzy osoby: Łukasz Klab, Maja Krauze i przyszła inwestorka Beata
Budżet kampanii11 EUR na karton, taśmę, markery i papier
Zakładany koszt pozyskania1 EUR za opiekuna zwierząt przy jedenastu rejestracjach
Noclegnajtańszy dostępny, piwnica z dwiema kanapami w jednym pomieszczeniu
Przekaz na banerzejedno zdanie po angielsku i kod QR do aplikacji
Upominki dla odwiedzającychżadne, świadoma decyzja z powodu budżetu

Ta historia nie jest opowieścią o sprycie marketingowym. Jest raczej pokazaniem, jak wygląda wczesny etap firmy: przyszła inwestorka poznana dwanaście dni wcześniej śpi z zespołem w piwnicy, a kampania na jednej z największych konferencji w Europie powstaje w nocy z kartonu po puszkach. Kosztowała 11 EUR i była jedynym elementem, który odróżniał stoisko od dziesiątek innych.

Więcej o rozwoju aplikacji znajdziesz w kategorii IT, a rozmowy z opiekunami zwierząt i klientami w kategorii Opinie i historie. Jeśli szukasz opieki nad zwierzakiem, zobacz opiekunów zwierząt w Twojej okolicy, a jeśli chcesz zajmować się zwierzakami, dołącz jako opiekun zwierząt. Zasady pomocy weterynaryjnej przy opiece opisuje regulamin Animalhotels Care.

Najczęstsze pytania

Ile kosztowała kampania Animalhotels na VivaTech w Paryżu?

Jedenaście euro. Za tę kwotę powstał ręcznie napisany baner z kodem QR, sklejony w nocy z kartonu, taśmy i papieru.

Jakim mieszkaniem trzeba dysponować, żeby zostać opiekunem zwierząt?

Nie ma wymogu dużego domu. Wystarczy mieszkanie, w którym zwierzak będzie bezpieczny, oraz wiedza, jak się nim zająć.

Jakimi zwierzętami można się opiekować przez aplikację?

Psami, kotami, królikami, ptakami, żółwiami, rybami, a nawet pająkami i owadami. Każdy opiekun sam ustala, jakie zwierzęta przyjmuje.

Czy nowy opiekun zwierząt ma szansę zdobyć klientów?

Ma, choć zwykle zaczyna od niższych cen. Aplikacja oznacza nowe osoby i przyznaje punkty w rankingu wraz z kolejnymi zrealizowanymi opiekami.

Czym jest koszt pozyskania klienta i jak go liczyć?

To budżet kampanii podzielony przez liczbę pozyskanych osób. Przy budżecie 11 EUR i jedenastu rejestracjach wynosiłby 1 EUR na osobę.