Jak poznawać ludzi w San Francisco bez pieniędzy?

Spis treści

W San Francisco można spędzić cały dzień na dwóch konferencjach branżowych i nie zapłacić ani dolara. Jedzenie, napoje i lunch są w cenie zgłoszenia, czyli za darmo, a pokój do pracy i drzemki stoi obok sali głównej. Dla firmy bez budżetu na promocję jest to jedyny sposób, żeby w ogóle spotkać ludzi z branży.

Ten artykuł opisuje, jak wygląda taki dzień od środka: co można robić na konferencji poza słuchaniem prelekcji, w jakiej aplikacji szuka się wydarzeń i dlaczego pieniądze w Dolinie Krzemowej trafiają najczęściej do osób już znanych inwestorowi. Materiał nagrał Łukasz Klab, założyciel Animalhotels, a cały odcinek zobaczysz na YouTube.

Ile kosztuje wejście na konferencję technologiczną w San Francisco?

Nic, o ile zgłoszenie zostanie przyjęte. Organizator pokrywa też wyżywienie.

Łukasz Klab: Każdy, kto został zaakceptowany, mógł tu przyjść i spędzić świetny dzień. Wszystko jest za darmo: napoje, jedzenie, lunch.

Życie w San Francisco jest bardzo drogie, więc naprawdę warto chodzić na takie wydarzenia.

Dziś zjadłem tylko własną jajecznicę, a przez resztę dnia jadłem na wydarzeniach.

Co można robić na konferencji poza słuchaniem prelekcji?

Są trzy możliwości i tylko jedna z nich jest oczywista. Łukasz wymienia je po kolei.

Łukasz Klab: Pierwsza: możesz pójść i posłuchać ludzi, którzy odnieśli sukces i zbudowali świetne firmy. Możesz się zainspirować i zdobyć wiedzę.

Druga: podchodzisz do innych ludzi i mówisz: cześć, mogę się dosiąść? I rozmawiasz z nimi, wymieniacie doświadczenia, pytasz, jak budowali produkt i jakie mają problemy.

Jest też trzecia możliwość. Możesz tu po prostu pracować, a może ktoś do ciebie podejdzie i porozmawia.

Efekt tego jednego dnia był policzalny, a nie ogólny.

Łukasz Klab: Zbudowałem tu dwie dobre relacje. Wymieniliśmy się pomysłami na przyszłe wydarzenia i rozmawialiśmy o tym, jak przyciągać uwagę innych ludzi.

Po co na konferencji pokój z ciszą?

Bo rozmowy z pełnym zaangażowaniem przez cały dzień są wyczerpujące. Pięć minut przerwy wystarcza, żeby wrócić do ludzi.

Łukasz Klab: To był pokój, do którego można zejść, popracować w ciszy albo się zdrzemnąć.

Pięć minut drzemki i powrót do rozmów robi ogromną różnicę, bo jest bardzo głośno i bardzo wymagające, żeby cały czas być z ludźmi z pełnym entuzjazmem.

Wnętrze samochodu autonomicznego jadącego ulicą San Francisco

Animalhotels logo in shield
animalhotels care
zwrot kosztów leczenia do 5000 zł
zastępczy opiekun z gwarancją zwrotu różnicy do 100%

Gdzie szukać wydarzeń dla firm technologicznych?

W aplikacji z kalendarzem wydarzeń, w której większość pozycji jest bezpłatna. Tak Łukasz trafił na drugie wydarzenie tego dnia.

Łukasz Klab: Jeśli nie masz pieniędzy, a chcesz poznawać ludzi, po prostu chodź na wydarzenia. Wejdź do aplikacji Luma, znajdziesz tam mnóstwo wydarzeń i bardzo otwartych ludzi.

Poznałem świetnego człowieka, który sam prowadzi firmę, i idziemy razem na kolejne wydarzenie. To też jest bezpłatne, będą tam warsztaty.

Jak wygląda przejazd samochodem bez kierowcy?

Tak, jakby nikt nie prowadził, bo faktycznie nikt nie prowadzi. Łukasz opisuje przejazd na bieżąco.

Łukasz Klab: Jestem w samochodzie autonomicznym. Nie ma kierowcy, to system decyduje, co zrobić.

Całe życie jeździsz samochodem albo siedzisz obok kogoś, kto prowadzi, i zawsze jest osoba, która trzyma kierownicę. A teraz siedzę w samochodzie, w którym system podejmuje wszystkie decyzje.

Przyspiesza, zwalnia, skręca w lewo, w prawo. Ktoś wchodzi na ulicę, więc się zatrzymuje. Teraz skręcamy w lewo, więc sygnalizuje skręt.

Zatrzymaliśmy się przed czerwonym światłem, za innym samochodem autonomicznym.

Jeśli działa tutaj, i to naprawdę dobrze, to prawdopodobnie zadziała wszędzie. Nie wiem, jak będzie w Europie, bo tam są przepisy, ale technicznie wygląda to bardzo dobrze.

Dlaczego inwestorzy w Dolinie Krzemowej wolą osoby, które już znają?

Bo pieniądze idą tam za zaufaniem, a nie za prezentacją. To zmienia całą strategię docierania do nich.

Łukasz Klab: Jest tu bardzo dużo kapitału, ale nie jest łatwo dotrzeć do tych ludzi, bo oni lubią inwestować w osoby, które już znają.

Dlatego musimy być w tym środowisku. Jedyne, co można zrobić, to spotykać ludzi, rozmawiać, inspirować się i zdobywać rekomendacje.

Podsumowanie

Dzień na dwóch konferencjach w San Francisco pokazuje, że brak budżetu nie zamyka drogi do środowiska technologicznego. Wstęp bywa bezpłatny, jedzenie też, a kalendarz wydarzeń jest publiczny i dostępny w jednej aplikacji.

Warto zapamiętać jedną rzecz, którą Łukasz zauważył na miejscu. Kapitał w Dolinie Krzemowej trafia do ludzi, których inwestor już zna, więc obecność na wydarzeniach nie służy zbieraniu wizytówek, tylko temu, żeby po kilku miesiącach przestać być obcą osobą.

Więcej o rozwoju aplikacji znajdziesz w kategorii IT, a rozmowy z opiekunami zwierząt i klientami w kategorii Opinie i historie. Jeśli szukasz opieki nad zwierzakiem, zobacz opiekunów zwierząt w Twojej okolicy, a jeśli chcesz zajmować się zwierzakami, dołącz jako opiekun zwierząt.

Najczęstsze pytania

Czy konferencje technologiczne w San Francisco są płatne?

Wiele z nich jest bezpłatnych po zaakceptowaniu zgłoszenia. Organizatorzy zapewniają też napoje i posiłki.

Gdzie znaleźć listę wydarzeń branżowych w San Francisco?

W aplikacji Luma, która zbiera kalendarz wydarzeń dla firm technologicznych. Większość pozycji nie wymaga opłaty.

Co robić na konferencji, jeśli prelekcje nie są interesujące?

Podchodzić do uczestników i rozmawiać o ich produktach. Można też po prostu pracować na miejscu i czekać, aż ktoś zagadnie.

Czy samochody autonomiczne w San Francisco działają w ruchu miejskim?

Tak, wożą pasażerów po mieście bez kierowcy. Zatrzymują się na czerwonym świetle i ustępują pieszym.

Dlaczego trudno dotrzeć do inwestorów w Dolinie Krzemowej?

Bo najchętniej inwestują w osoby, które już znają. Dlatego liczy się stała obecność w środowisku, a nie pojedyncze spotkanie.

Jak odpocząć podczas całodniowej konferencji?

Korzystając z pokoju do pracy w ciszy, jeśli organizator go przewidział. Pięć minut przerwy wystarcza, żeby wrócić do rozmów.